Co jesienią nakręca nie tylko biegacza?

16 października 2019
Co jesienią nakręca nie tylko biegacza?

Cześć, nazywam się Tomek.

Biegam już od 4 lat i jeśli z różnych względów też chcielibyście zacząć biegać, ale nie wiecie jak się za to zabrać, poświęćcie parę chwil na to, co chciałbym Wam powiedzieć.

Jak to się zaczęło?

Wszystko zaczęło się właśnie 4 lata temu. Jeśli chodzi o jakiś ruch, to z kolegami głównie ruszaliśmy się na stadion na mecz. Pokibicować. Sam najwięcej ruszałem się wtedy, kiedy wyczerpywały się baterie w pilocie do telewizora i trzeba było wstać, aby je wymienić.

Oczywiście widząc plakat z nową premierą kinową i kolejną szczupłą gwiazdą nieraz przemknęło mi przez głowę, że daleko mi do takiego wyglądu, ale zawsze można było wytłumaczyć się przed samym sobą, że a to dom, a to praca, zarobiony jestem. Aż do czasu.

O co biega? Pomysł przypłynął sam

Gdy zacząłem mieć problemy zdrowotne, wreszcie musiałem się za siebie wziąć. Bieganie zaczęło powoli przynosić świetne efekty zarówno jeśli chodzi o zrzucenie paru kilo, jak i o odbudowanie kondycji. Jednak w czasie jesienno-zimowej pluchy nie zawsze miałem ochotę na trening na świeżym powietrzu, poza tym potrzebowałem urozmaicenia. Wtedy z pomocą przyszedł mi pomysł z pływalnią, tuż po sąsiedzku.

Bieganie i pływanie – duet idealny

Jeśli naczytaliście się, że pływanie i bieganie nie idą ze sobą w parze, to na własnym przykładzie mogę Wam powiedzieć, że pisał to ktoś kto się nie zna. Ja sprawdziłem to na własnej skórze. Pływanie doskonale regeneruje, relaksuje i wycisza zmęczone ciało biegacza. Pozwala nie tylko na wzmocnienie wszystkich grup mięśniowych, więc i tych, które przydają się przy bieganiu, ale też pozwala na odciążenie nadwyrężonych podczas treningu biegowego stawów czy kręgosłupa. Poza tym wytrwałe, ale niekoniecznie szybkie pływanie, a także nurkowanie pozwala nie tylko na zwiększenie wydolności oddechowej, ale także na zwiększenie wydolności w ogóle. Pamiętajcie przed treningiem o rozgrzewce i rozciągnięciu całego ciała, bo pływanie owszem rozluźnia i relaksuje, będzie też budowało Wam masę mięśniową, ale nie rozciągnie waszych mięśni. A bez rozciągania ani rusz!

Czy wiecie, że najlepsze efekty przynosi trening uzupełniający? Biegaj i pływaj. Jeśli nadal macie wątpliwości – spróbujcie. Nie pożałujecie. Ja zaś przy najbliższej okazji postaram się przekazać Wam jeszcze więcej informacji, co jeszcze więcej może dać Wam łączenie innych aktywności sportowych z bieganiem.

Trzymaj się w formie!

Tomek

#TreningUzupełniający