Biegający Ortopeda: z pięty czy ze śródstopia? Rzecz o technice biegu

21 kwietnia 2021
Biegający Ortopeda: z pięty czy ze śródstopia? Rzecz o technice biegu

Pięta czy śródstopie? – jeśli to pytanie spędza Wam sen z powiek poniższy tekst jest właśnie dla Was. Poznajcie najważniejsze powody, dla których należy zastanowić się nad swoją techniką biegu i… postarać się nad nią popracować.

 

Na początku warto zaznaczyć, że ten na pewno trudny temat od wielu lat wzbudza duże emocje, a nawet nieco dzieli środowisko biegowe. Czy jest o co kruszyć kopię? Popatrzmy na teorię.

Lądowanie na śródstopiu łączy moment amortyzacji (kontaktu stopy z podłożem) z odbiciem. Ten sposób jest typowy dla biegaczy krótkodystansowych i sprinterów. Jest wysokoenergetyczny (pochłania dużo energii w krótkim czasie), lecz w zamian umożliwia szybki bieg. Nie obywa się to bez konsekwencji, ponieważ mocno przeciąża łydki i stopy.

Lądowanie na pięcie natomiast wymaga przetoczenia całej stopy po podłożu, a następnie odbicia od niego ze śródstopia. Ten sposób biegu preferowany jest na trasach długodystansowych oraz ma swoje uzasadnienie medyczne.

 

Stopa i jej układ

Stopa to kompleks złożony z 26 kości, licznych stawów, więzadeł i mięśni. Ten skomplikowany układ pozwala człowiekowi poruszać się w wyprostowanej pozycji, bez względu na rodzaj podłoża. Stopa przenosi i amortyzuje obciążenia naszego wyprostowanego ciała zarówno podczas chodu, jak i biegu. Jej budowa pozwala zmieniać swoje właściwości dzięki złożonym ruchom w stawach kości stępu.

W czasie chodu, ustawienie stopy i napięcie mięśni dynamicznie zmieniają się. Podczas pojedynczego kroku, stopa wykonuje wiele ruchów: dotyka podłoża w supinacji (skręcie na zewnątrz), aby następnie ulega skręceniu do wewnątrz (pronacji).

Ten złożony mechanizm amortyzacji jest wyjątkowy – aby mógł prawidłowo działać, konieczna jest współpraca układu torebkowo-więzadłowego i prawidłowego napięcia mięśni.

Gdy pięta ląduje na podłożu, jest elastyczna i przygotowana na amortyzację. Staje się sztywna, gdy odbijamy się. Lądując na pięcie, stopa jest biomechanicznie przygotowana do tego, by zamortyzować ciężar naszego ciała, a w momencie odbicia z palców staje się sztywna, by jak najbardziej efektywnie przenieść energię generowaną przez mięśnie łydki i uda.

 

Technika biegu – która jest lepsza?

Zatem lądowanie na pięcie znajduje swoje uzasadnienie biomechaniczne. Biegając ze śródstopia pozbawiamy stopę jej amortyzujących właściwości, tym samym narażając się na przeciążenia, a nawet na kontuzję mięśni łydki lub ścięgna Achillesa. Nawet 20% biegaczy doświadcza problemów ze stopą i Achillesem, więc jest to relatywnie częsta bolączka! Warto zatem minimalizować ryzyko i biegać „z pięty”.

 

Czy poprawna technika biegu może być „kontuzjogenna”?

Mogłoby się wydawać, że znając teoretyczne podstawy techniki biegu możemy ruszać na trening. Chciałbym jednak przestrzec wszystkich przed zbyt pochopnym kombinowaniem ze swoją techniką biegu. Jest to bardzo „kontuzjogenne”, zwłaszcza gdy dotyczy biegaczy w średnim wieku. Im dłuższy staż biegowym, tym trudniej zmienić przyzwyczajenia. Wszyscy bardzo dobrze wiemy, że to właśnie z nawykami walczy się najtrudniej.

Pracując nad techniką biegu należy stopniowo wdrażać nowe zasady wykonując dedykowane ćwiczenia, krótkie przebieżki oraz zwracając uwagę na techniczne elementy. Zachęcam również do skorzystania z pomocy wykwalifikowanego trenera, aby opanować poprawną technikę biegu bezpiecznie i stopniowo.

Powodzenia!

 

Biegający Ortopeda