Dla Biegaczy

Chociaż nie powstał jeszcze podręcznik biegowego savoir-vivre, to wśród biegaczy przyjęło się już kilka reguł. Im dłużej biegamy tym lepiej je poznajemy. Co jest więc w dobrym tonie, a kiedy popełniamy faux pas?  

Od najmłodszych lat jesteśmy uczeni, żeby nie mówić z pełnymi ustami i nie pokazywać palcem. Poznajemy moc słów: proszę, dziękuje oraz przepraszam. Wpajane nam są też reguły dotyczące estetycznego stroju, witania się, prowadzenia rozmowy telefonicznej i korespondencji. Idąc do teatru czy kina wyłączamy telefon. Uczestnicząc w biegu ulicznym również musimy pamiętać też o kilku niepisanych zasadach. Ich przestrzeganie zapewni  komfort rywalizacji wszystkim uczestnikom.

Pierwszym, najważniejszym punktem biegowej etykiety jest ustawianie się we właściwej  strefie startowej. Podczas 27. Biegu Konstytucji 3 Maja uczestnicy ruszać będą w pięciu falach. Ustawianie się w złej grupie nie jest przykładem buntu. Taka postawa jest passe.

„ Przed zawodami organizator często się trudzi, żeby zachować bezpieczeństwo uczestników. Stąd pojawiają się strefy startowe. Jest może kilkanaście biegów w których są one wyznaczone. Po to ruszamy falami, żeby uczestnicy biegli bezpiecznie, żeby tłum się rozciągał i żeby wszystkich można było przyjąć na mecie. Ustawiajmy się zgodnie ze swoimi umiejętnościami. Dodatkowo starajmy się biec po prawej stronie. Lewa jest dla szybszych, żeby można było minąć, wyprzedzić. To trochę jak przy jeździe samochodem. Widzimy jednak, że każdy autem chce jeździć lewym pasem.” - mówi Marcin Kuriata z Działu Marketingu i Organizacji Imprez Stołecznego Centrum Sportu Aktywna Warszawa.

Ważnym elementem w biegowym savoir-vivre jest bieganie bez słuchawek. Zdaniem  kolejnego rozmówcy warto je zostawić na trening i weekendowe długie wybieganie. Podczas zawodów lepiej będzie dla nas jeśli będziemy słyszeli co się dzieje wokół. Nie wspominając już o tym, że bieganie z muzyką skrupulatni sędziowie mogli uznać za niedozwoloną pomoc. 

„Nie jesteśmy sami na trasie. Dlatego warto biegać bez słuchawek w uszach. Organizatorzy przed biegiem mogą mieć jakieś komunikaty, których nie usłyszymy. Może nagle pojawić się karetka jadąca do kogoś z pomocą. Możemy nie usłyszeć osoby która biegnie z tyłu. Zresztą na trasach i tak często są głośne punkty kibicowania, więc warto skupić się na biegu.” - mówi Grzegorz Zwierzchoń, instruktor lekkiej atletyki z grupy Skrzydlaci.pl, który do biegowego bon ton dodaje:

„Uważam, też że jeśli biegniemy ze znajomymi, to nie warto biec ławą całą szerokością drogi. Nie dajemy wtedy możliwości wyprzedzenia. Coraz częściej też po minięciu linii mety biegacze stają jak wryci. Chcą zrobić sobie zdjęcie, a to powoduje korki. Uważam, że lepiej przejść kilka kroków dalej. Gdy chcemy się zatrzymać w trakcie biegu, bo np. złapała nas kolka, albo biegniemy metodą Gallowaya to rozejrzyjmy się najpierw czy ktoś na nas nie wpadnie. Dobrze jest wybrać miejsce do maszerowania w którym nie będziemy przeszkadzali innym. Kiedyś byłem za tym, żeby zejść do którejś krawędzi, ale z doświadczenie wiem, że bokami często wyprzedzają szybsi uczestnicy. Starajmy się też nie śmiecić.” -  mówi Grzegorz Zwierzchoń.

Trenując pamiętajmy o pozdrowieniu mijanych biegaczy. Zwykłe machniecie ręką, uśmiech, czy podniesiony kciuk może znaczyć więcej niż kilka „lajków” na portalach społecznościowych. Przed startem w biegu warto również zapoznać z regulaminem imprezy. Nie w każdych zawodach można bowiem startować z psem, czy też z dziecięcymi wózkiem (czasami potrzebne jest specjalne pozwolenie). Najważniejsze, jednak aby na bieg zabrać ze sobą formę i dobre nastawienie. Vivat biegacze! Vivat Konstytucja! Vivat Naród i Wszystkie Stany!

Autor: Robert Zakrzewski