Zabiegana jak… mama?

26 maja 2020
Zabiegana jak… mama?

Praca, dom, zakupy, zabawa i odrabianie lekcji z dzieckiem, mnóstwo spraw na głowie… Jak w tym wszystkim znaleźć czas dla siebie? Doba ma tylko 24 godziny, gdzie w tym czas na bieganie? Poznajcie patenty dla zabieganych mam.

Matki to najbardziej zabiegane kobiety świata. Codziennie lawirując między licznymi obowiązkami, żyją w pędzie. Ale dopiero traktowanie biegania jak dyscypliny sportowej da znakomite wyniki: satysfakcję, zdrowie i dobrą formę. O uśmiechu nie wspominając.

Bieganie daje wolność

To zresztą nie wszystkie plusy. Mamy-biegaczki jednym głosem powtarzają, że bieganie daje wolność, a także spokój i czas tylko dla siebie – spędzony wśród natury, z własnymi myślami lub z ulubioną muzyką w słuchawkach. Bywa jednak, że wyrzuty sumienia względem dziecka czy rodziny powodują, że kobiecie ciężko wygospodarować te dwie-trzy godziny w tygodniu.

Plan to podstawa

Jak zatem znaleźć czas na trening? Po prostu go zaplanować. I nie chodzi tu o typowy plan trenerski, z rozpisanymi jednostkami i poszczególnymi aktywnościami. Mowa o planie dnia, tygodnia – harmonogramie, który ułatwia nam życie. Lekcje śpiewu córki w poniedziałek po południu, basen męża we wtorek rano, a w sobotę zajęcia piłkarskie syna? To we wtorek po pracy i w sobotę po śniadaniu mama wychodzi biegać. Ustala godzinę, przygotowuje strój i planuje trasę – w tygodniu może to być 5 kilometrów na stadionie, w weekend – dłuższe wybieganie po lesie. Pamiętajcie, drogie mamy, że robicie to dla siebie! I nie ma wymówek ????.

Biegaj z koleżanką

Brakuje Ci motywacji do wyjścia samej? Zachęć koleżankę lub sąsiadkę. Oczywiście, wszystko zgodnie z aktualnymi wytycznymi. Zamiast przy kawie, spotkajcie się na biegowych ścieżkach. Slow jogging w damskim towarzystwie to znakomity sposób na odstresowanie i okazja, by zadbać o zdrowie. Razem raźniej!

Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko

Każda mama chce jak najlepiej dla swojego dziecka. Ale o siebie tez musi zadbać, w myśl zasady: szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Jeśli syn lub córeczka zobaczą, jaką radość sprawia mamie bieganie lub inna aktywność sportowa, jest duża szansa, że przy nadarzającej okazji będą chcieli naśladować. Jeśli latorośl nie pobiegnie jeszcze na własnych nogach, warto rozważyć zakup lub wypożyczenie wózka biegowego. Kto wie, może już za chwilę w #biegbezlimitu weźmiecie udział całą rodziną? ????.

 

Powodzenia!

Ewa Paciorek

 

fot. Elkaaaaaaa z Pixabay