Porady Trenera I-Sport: Historia Biegających Skarpetek – Rodzaje Skarpetek do Biegania

3 kwietnia 2017
Porady Trenera I-Sport: Historia Biegających Skarpetek – Rodzaje Skarpetek do Biegania

Porady Trenera I-Sport: Historia Biegających Skarpetek – Rodzaje Skarpetek do Biegania

Czy wiecie, że są 3 rozmiary skarpet do biegania? Nie chodzi o ich długość, bo tutaj to rozmiarów jest mnóstwo. Chodzi o ich grubość. I to grubość w jednym konkretnie miejscu, tzn. na spodniej stronie stopy, wokół pięty i wokół palców. Oprócz rozmiaru mierzonego grubością, jest jeszcze zasadniczo wybór 3 rodzajów materiału: bawełna, wełna i syntetyki.

Czy jest jeden idealny rodzaj skarpet? Niestety nie. Ale postaramy się Wam to trochę poukładać w głowach.

RODZAJ MATERIAŁU. Kupuj tylko skarpety z materiału odprowadzającego pot. UWAGA!
Bawełna nie odprowadza potu; bawełna nasiąka potem. A więc bawełna zdecydowanie odpada i pozostaje wybór tylko między wełną lub syntetykiem. Nowoczesne syntetyki są zdecydowanie godne polecenia. Stopa się nie „zapieka”, nie gotuje i pozostaje sucha. Wełna oczywiście też, najlepiej „merino". A także wszelkie mieszanki wełniano-syntetyczne. Wybór między wełną a syntetykiem to już wybór w/g własnych preferencji, ceny, wzornictwa itd.

GRUBOŚĆ. W zasadzie można powiedzieć, że są 4 rodzaje grubości: ZERO (czyli bieganie w ogóle bez skarpet), a następnie cienkie (1-2mm grubości), średnie (2-4mm) i grube (powyżej 4 mm). Trzeba przetestować na sobie. Osoby z delikatną skórą stóp powinny na początek spróbować grubszych skarpet. Osoby, które nigdy nie zaznały w swoim życiu odcisków, mogą spróbować cienkich. Tutaj nie chodzi o amortyzację. Chodzi o ochronę wrażliwej skóry stóp i ewentualnie o dostosowanie termiczne (grube na zimną, cienkie na gorącą pogodę).
Bieganie „na ZERO” (bez skarpet) odradzamy. Ewentualnie możesz, jeżeli chcesz, spróbować na krótkich dystansach, ale nigdy na dystansach długich (1/2 maraton i więcej). Mało jest rzeczy tak skutecznie nokautujących podczas biegu jak pojawiający się odcisk.

Co jeszcze można dodać? W sumie to 3 rzeczy:

  1. NIE jest naukowo udowodnione, że skarpety kompresyjne „działają”. To bardziej kwestia działania na podświadomość, przyzwyczajenie i indywidualny komfort.
  2. Nie ma znaczenia długość skarpety… tzw. „stópki” nie uczynią cię szybszym niż „podkolanówki”,
    i odwrotnie. Ot… kwestia gustu i „stylówy”
  3. Uważaj z rozmiarem - dobrze dopasuj, ale nie idź w za małe, bo dłuższy bieg może pozbawić Cię nawet paznokcia

I jeszcze mały sekret na koniec. Proste rozwiązanie a działa. Jeżeli masz stracha, że podczas startu nabawisz się odcisków, wsyp sobie do każdej ze skarpet trochę talku przed biegiem. Chcesz poznać więcej naszych startowych trików, zapraszamy do naszego klubu i-Sport  www.i-sport.pl

Porady Trenera I-Sport: Bieganie i Trzech Lekarzy Duszy

Złamane serce to fatalna sprawa. Człowiek się miota, tęskni, chodzi zadumany i smętny. Kręci się wokół lodówki i zajada smutki lodami, czekoladą, zapija winem i zamyka się w sobie.

Oczywiście będą też tacy, którzy lubią ten swój cierpiętniczy stan, bo ostentacyjne pokazywanie światu „o jak mi źle…”, daje nadzieję na towarzyskie współczucie i zrozumienie. To nic, że zamęczamy otoczenie swoim nieustannym rozpamiętywaniem wad i zalet swojego/swojej -ex.

Ale Ci, którzy chcą się jak najszybciej otrząsnąć i wrócić do pionu jest skuteczne lekarstwo. A w zasadzie 3 lekarstwa, w które matka natura przewidująco wyposażyła nas na takie „smutasy”.

Poznajcie więc 3-ech lekarzy duszy:

  1. endorfiny - hormony peptydowe, które są endogennymi opioidami. Albo inaczej „hormony szczęścia”.
  2. dopamina - neuroprzekaźnik odpowiedzialny m.in. za procesy emocjonalne (np. zażywanie kokainy stymuluje właśnie wydzielanie dopaminy)
  3. GABA - aminokwas, pełniący funkcję neuroprzekaźnika, odpowiada mi.n za rozluźnienie mięśni oraz ograniczanie niepokoju i strachu

I wiecie co? Jest bardzo prosty sposób i nieinwazyjny, żeby zafundować sobie koktail z tych 3-ech składników: BIEGANIE! Badania opublikowane w Journal of Neuroscience zdecydowanie potwierdziły że wysiłek fizyczny to najlepszy wymyślony, naturalny narkotyk na obniżony nastrój.

A więc - jeżeli nie dla sportu i zdrowia, to zakładaj buty i biegnij, kiedy masz czarne myśli! Bieganie je rozwieje. Tak nas na szczęście stworzyła Matka Natura :)) i chwała jej za to! ;)

A teraz jeszcze możesz mieć swojego trenera i-Sport, który zawsze będzie o Ciebie dbał i zrobi wszystko, żebyś wytrwał w swojej aktywności i pokonywał swoje słabości. Może warto zainwestować w taką relacje po innych nieudanych doświadczeniach :) Zapraszamy na www.i-sport.pl